• Wpisów: 3
  • Średnio co: 49 dni
  • Ostatni wpis: 176 dni temu, 15:04
  • Licznik odwiedzin: 502 / 199 dni
 
tytakainnaskarbie
 
Cześć,

Na początek chciałabym wszystkich bardzo serdecznie przywitać. Pewnie większość, jak nie wszyscy, trafiliście tu kompletnym przypadkiem, ale myślę, że będzie warto zostać trochę dłużej.

Ten post jest typowo pierwszym, bardziej organizacyjnym wpisem, ponieważ nie chciałabym z czasem jakichś niedomówień co do mojego bloga i publikowanych na nim postów.

Jestem młodą, naiwną dziewczynką i jeszcze wiele przede mną, ale gdy tak patrzę na wszystko co przeszłam przez minione osiemnaście lat (już niedługo dziewiętnaście), zastanawiam się, czy w moim ciele nie siedzi przypadkiem jakaś dziewięćdziesięciolatka.
Prowadzę swoją małą wojnę ze światem i rzeczywistością, w efekcie czego bardzo często dostaje mi się po dupie. Czasem o wiele za mocno.

Wiem, że internet nie jest w stu procentach anonimowy, nawet bardzo mi na tym nie zależy. Chciałabym pokazać wszystkim co potrafię zrobić słowem, gdyż wydaje mi się, że mam smykałkę do pisania, a także jeśli uda mi się dotrzeć do szerszej publiczności... Eh, zależy mi, aby przestrzec tych, którzy jeszcze przez to nie przeszli i uświadomić tych, którzy są w trakcie przechodzenia młodzieńczego buntu, a może nawet podnieść na duchu tych, którzy mieli podobne przejścia, ponieważ wiem, że osobiście już dawno przekroczyłam pewne granice, a powrót jest naprawdę bardzo ciężki. Nie chodzi tu tylko o kłótnie z mamą, bo nie pozwoliła wrócić z imprezy o czwartej rano, to nic.
W mojej historii jest alkohol w śmiertelnych ilościach, dragi, seks bez zabezpieczeń, ucieczki, policja, jazda po tabsach, a nawet gwałt. W mojej historii, która wciąż jeszcze trwa, tylko nieco zmieniła obrót jest pewna mała dziewczynka, która usilnie szuka swego szczęścia w piekle...

Serdecznie zapraszam do czytania i... "I" rozwinie się w dalszych wpisach. :)

Nie możesz dodać komentarza.